Włosy: fryzura pełna objętości na karnawał!

Fryzura pełna objętości włosy uniesione od nasady

O tym, że styczeń to czas imprez, zabawy i… pięknego wyglądu nie musimy nikogo przekonywać, prawda? :) Błyszcząca kreacja w modnym kolorze ozdobiona cekinami, dobrane do stylizacji buty i staranny makijaż to zaledwie połowa sukcesu. Co jest Twoją największą urodową wizytówką podczas karnawałowego przyjęcia? Fryzura pełna objętości! Cienkie i smutno zwisające włosy potrafią skutecznie popsuć każdy, najbardziej dopracowany look. Popowiadamy, jak tego uniknąć :)

Fryzura pełna objętości: zacznij od podstaw

Pierwszym momentem, w którym warto zadbać o objętość włosów jest ich suszenie. Jakie masz opcje? Najprościej suszyć je z głową skierowaną do dołu – taki zabieg skutecznie doda im objętości i odbije je od nasady. Nie susz całkowicie mokrych włosów! Daj im chwilę – kiedy podeschną będą bardziej podatne na zabieg. Możesz dodatkowo nałożyć u nasady odrobinę pianki utrwalającej. Pamiętaj, że fryzura pełna objętości wymaga też odpowiedniego traktowania – zainwestuj w suszarkę z jonizacją i regulacją temperatury – zbyt gorące powietrze może uszkodzić strukturę włosa. Doskonałym pomysłem jest także użycie dyfuzora dołączonego do każdej dobrej jakości suszarki – możesz wtedy dodatkowo pofalować kosmyki.

Stylizacja dla objętości: jak to robić?

Preparaty do pielęgnacji i stylizacji, jeśli są użyte właściwie – również mogą działać prawdziwe cuda! Suchy szampon, który przecież sprawdza się doskonale w kryzysowych sytuacjach, kiedy nie mamy czasu na mycie, może również pełnić funkcję kosmetyku nadającego włosom właściwą teksturę! Po spryskaniu nasady włosów szamponem w sprayu i dokładnym wmasowaniu go, włosy będą odznaczać się większą puszystością i staną się o wiele gęstsze optycznie. Przetestuj również dostępne na rynku pianki i pudry unoszące włosy i nasady – zawsze te o lekkiej i niezlepiającej formule! Używaj takich kosmetyków, które nie powodują przetłuszczania i obciążenia, by nie uzyskać efektu odwrotnego do zamierzonego. Dodatkowo przyjrzyj się składom tych produktów, które już masz na półce – warto zrezygnować z tych z dużą zawartością silikonów, olejów i SLS. Maseczek nigdy nie nakładaj na cały skalp!