Termoochrona bez tajemnic, czyli przeciw ekstremalnym przesuszeniom

termoochrona włosy prostowanie lokówka prostownica stylizacja włosów

Odkąd sprzęt do stylizacji włosów na gorąco stał się jeszcze bardziej popularny i powszechny, na rynku kosmetycznym zaczęły pojawiać się przeróżne kosmetyki termoochronne mające zapobiegać uszkodzeniom na skutek kontaktu włosów z wysoką, nieodpowiednią i nienaturalną dla nich temperaturą. Nie są również pozbawione kontrowersji – włosowe konserwatystki twierdzą, że działanie termoochronne można niestety włożyć między bajki, a część fryzjerskich specjalistów mimo wszystko podkreśla, że jeśli już poddajemy włosy działaniu temperatury należy je zabezpieczyć, co zawsze będzie lepszym wyjściem niż pozostawienie ich bez dodatkowej ochrony. Weźmy więc pod lupę działanie takich kosmetyków.

Termoochrona – dlaczego chronimy?

Przede wszystkim dlatego, że temperatura powyżej 60 st. Celsjusza zaczyna być dla włosów zagrożeniem – zaczyna wyparowywać z nich woda, co prowadzi do niechcianego zniszczenia i przesuszenia. Po pierwsze warto więc obniży temperaturę w urządzeniach do stylizacji. Jeśli nie możemy obejść się bez suszarki używajmy chłodnego strumienia, jeśli używamy lokówki wybierajmy te z termoregulacją i starajmy się ustawić jak najniższą temperaturę. Nigdy nie używajcie rozgrzanej prostownicy na wilgotnych włosach, niepotrzebnie je nadwyrężysz a zniszczenia będą nieodwracalne.

Skład najważniejszy

Dobre zabezpieczenie termoochronne w formie serum, to jeden z nielicznych przypadków, kiedy silikon w składzie jest uzasadniony. Unikaj natomiast kosmetykach z alkoholem – w połączeniu z wysoką temperaturą szkodliwe działanie bardzo się intensyfikuje! Jak działa dobrze dobrana termoochrona? W zależności  od składu albo stanowi warstwę ochronną, która „przejmuje” całe szkodliwe przegrzanie, albo ograniczają reakcję oksydacyjną – chroniąc włosy przed nadmierną utratą wody.

Termoochrona dobrana do stylizacji

Kiedy bardzo często poddajemy włosy wysokiej temperaturze, ochroną możemy zacząć już od szamponu. Pamiętaj, że takie kosmetyki również zawierają silikony, warto więc od czasu do czasu zafundować chwilę oddechu skalpowi i włosom, poprzez dokładne oczyszczenie z ich pozostałości i urlop od wysokiej temperatury. Kolejnym krokiem jest dobór odżywki – jeśli używamy tylko suszarki, możemy po lekkie termoochronne mgiełki, prostownica i lokówka wymagają dodatkowego zabezpieczenia końcówek. Pomyśl o serum lub cięższym, podobnym kosmetyku aplikowanym na końce włosów.

Czy warto w ogóle chronić?

Zdania na ten temat są podzielone, a wiele zależy od kondycji i wymagań twoich włosów. Jedne są słabsze i bardziej podatne na zniszczenie, inne są w stanie wytrzymać naprawdę wiele. Kluczem do ich pięknego wyglądu na pewno są umiar i rozsądek – zarówno w stosowaniu wysokich temperatur jak i doborze kosmetyków :) Warto przetestować, czy termoochrona nie była tą jedną rzeczą, której twoim włosom brakowało.

termoochrona

1. Schwarzkopf Got2B Straight On – ochronny spray do prostowania włosów

2. Syoss Heat Protect – spray stylizujący chroniący przed wysoką temperaturą

3. Marion Termoochrona – serum chroniące włosy przed działaniem wysokiej temperatury

4. Aussie Miracle Recharge Take The Heat – odżywka chroniąca przed wysoką temperaturą