Makijażowe błędy. Zmień złe nawyki!

makijażowe błędy kolor makijaż makeup kosmetyki uroda

Większość z nas po makijaż sięga codziennie, lubimy przecież wyglądać świeżo i perfekcyjnie. Niestety bardzo często w make up wkradają się błędy, których nie zauważamy i powtarzamy je prawie każdego dnia. A chodzi przecież o to, by urodę podkreślać, nie przyćmiewać! Jakie są najczęstsze makijażowe błędy popełniane przez kobiety w każdym wieku? Sprawdź i zmień urodowe nawyki, by wyglądać jeszcze piękniej.

Makijażowe błędy: z czego nie zdajemy sobie sprawy

Na pierwszy ogień idzie podkład, bo to jego używamy najczęściej. Co może być z tym kosmetykiem nie tak? Przede wszystkim kolor! Wiele z nas używa tego samego produktu niezależnie od pory roku i często jest to po prostu siła przyzwyczajenia. Po wykonaniu makijażu przyjrzyj mu się dokładnie – podkład nie jest kosmetykiem, od którego oczekujemy delikatnej opalenizny – ma wyrównać koloryt cery, dyskretnie! Rozwiązanie? Przed zakupem kosmetyku przetestuj go w naturalnym świetle na granic szczęki, nie na dłoni – sprawdzisz, czy kolor nie „odcina się” od koloru skóry szyi. Drugi z podkładowych grzechów – nakładanie kosmetyku na przesuszoną skórę… Zamiast pomóc uwidacznia płatki suchego naskórka i wygląda po prostu niechlujnie. Rozwiązanie jest jeszcze prostsze – nie zapominaj o nawilżającym kremie, tego typu zaniedbania widać! Warto pamiętać również o delikatnym, ale regularnym złuszczaniu, wtedy cera będzie naprawdę perfekcyjna!

Make-up: nieprzerysowany = idealny

Choć głośno ostatnio o Kylie Jenner Challenge, powiększanie ust makijażem nie zawsze wychodzi tak korzystnie, jak mogłoby się nam wydawać. Jeśli chcesz uwydatnić usta, nie przesadzaj z obrysowywaniem konturu – kredka powinna być dokładnie w odcieniu pomadki, której używasz. Kiedy powiększasz usta, trzymaj się blisko ich naturalnej linii, więcej nie znaczy lepiej. Drugim trendem, który często generuje makijażowe błędy są modne, „naturalne brwi” – zasada jest bardzo prosta – kredka ma wypełnić miejsca, w których włoski są cienkie, nie powinna jednak być zbyt ciemna! Używaj twardego ołówka do brwi w odcieniu dopasowanym do koloru włosków i nie poprawiaj natury – podkreślenie kształtu łuku wystarczy, by wydobyć głębię spojrzenia. Zbyt grube i ciemne brwi postarzą cię i niepotrzebnie wyostrzą rysy twarzy. Uważać należy także na „pułapkę paletek” i konturowanie. W tę pierwszą bardzo łatwo wpaść – cienie, które kupujemy bardzo często zawierają kilka odcieni w jednym pudełku – eksperymenty są mile widziane, ale to niekoniecznie znaczy, że powinnyśmy używać wszystkich kolorów na raz. W końcu jednym z najsilniejszych ostatnio trendów jest „make up – no make up” – kolory łącz po dwa, lub trzy – to gwarancja dobrze dobranego zestawu. Konturowanie w warunkach domowych warto również ograniczyć do użycia bronzera i rozświetlacza, rozwiązania ściągane z czerwonego dywanu to zadanie dla makijażystów – w świetle dziennym mogą wyglądać po prostu źle. Uwaga: rozświetlacz także wymaga umiaru – podkreśl nim miejsca, w których wygląda naprawdę dobrze, błyszcząca twarz i matowe ciało w słońcu nie będą wyglądać dobrze.