Makijaż na wiosnę, czyli o trendach sezonu

makijaz_na_wiosne_trendy

Trendy makijażowe  z jednej strony zmieniają się z sezonu na sezon, z drugiej – cyklicznie powracają. A jaka będzie tegoroczna wiosna jeśli chodzi o style i kolory? Zaryzykujemy stwierdzenie: klasyczna. Klasyczna na szczęście nie znaczy nudna, bo miłośniczki awangardy też na pewno znajdą elementy, którymi będą mogły się inspirować. Ale co właściwie z tym make-up’em?

Kreska: wyraźna i wyrazista, albo… wcale

Po letniej delikatności możesz wreszcie pokusić się o zdecydowane pociągnięcia eyelinerem. Makijaż na jesień dopuszcza, a nawet wymaga w tym roku grubych, wyraźnych i, przede wszystkim, czarnych kresek. Wybór kształtu narysowanej linii powinien jednak przede wszystkim być dopasowany do kształtu oczu – nie ryzykuj grubych, wyrazistych kresek, jeśli twoje oczy są małe, a powieki lub kąciki opadają. Lepiej wtedy sięgnąć po cienie, które wymodelują kształt oka zamiast je obciążać i niepotrzebnie pomniejszać – możesz wybrać najmodniejsze tego roku kolory, zaproponowane przez Pantone – pudrowy róż, albo dziecięcy niebieski, kiedy szaleć, jak nie wiosną?

Policzki: róż owszem, dopasowany do cery

Róż pomaga modelować kształt twarzy, dobrze użyty nie stanowi reprezentatywnego elementu makijażu, tylko jego prawie niewidzialne dopełnienie, to prawda. Jednak kwestia jego doboru to sprawa odrobinę poważniejsza. Kosmetyk w kolorze niedostosowanym do cery, w założeniu pomagając, potrafi bezpowrotnie zniszczyć cały makijaż. Róż najlepiej dobierać w świetle dziennym, kierując się jedną prostą zasadą: jeśli twoja cera ma zimny odcień, wybieraj róż o równie chłodnej tonacji. Jeśli jesteś posiadaczką ciepłej karnacji – dobieraj ciepłe odcienie. Dodatkowo należy uważać na ilość rozświetlających drobinek, które znajdują się w kosmetyku, a unikać ich całkowicie w przypadku cery z niedoskonałościami – makijaż na wiosnę musi być perfekcyjny!

Makijaż na wiosnę: gęste firanki i podkreślenie

Wiosna wprowadza stylowy maksymalizm również w kwestii rzęs – mają być grube, długie, delikatnie przerysowane i widoczne. Jeśli naturalne włoski ci na to nie pozwalają, możesz spróbować sztucznych rzęs. Powróciła też moda na dodatkowe podkreślanie czarną kresą dolnej linii oka oraz rzęs na dolnej powiece. Niewątpliwie idą za tym korzyści – oko sprawia wrażenie „otwartego” a makijaż jest pełniejszy. To urodowa podróż w lata 60., ale kto powiedział, że nie należy nam się odrobina szaleństwa?