Detoks dla włosów. Jak sprawić by były piękne?

detoks dla włosów pielęgnacja włosy kosmyki fryzura

Ilości kosmetyków, których używamy na co dzień i – może przede wszystkim – czynniki środowiskowe, na które narażone jest nasze ciało, sprawiają, że bardzo często skupiamy się w pielęgnacji na dokładnym oczyszczaniu. O ile oczyszczanie skóry ciała czy twarzy nie jest trudne, o tyle na detoks dla skalpu i włosów często brakuje nam pomysłów. Pozostaje jeszcze kwetia pielęgnacji i stylizacji… Co robić, by cieszyć się fantastyczną fryzurą?

Detoks dla włosów: od czego zacząć

Długo pokutował w naszej świadomości pogląd, że im rzadziej myjemy włosy, tym dla nich lepiej. Wiele lat temu rzeczywiście miało to sens – środki myjące były dużo mniej zróżnicowane, a przez to silniejsze i mniej dopasowane do indywidualnego typu włosów i skóry głowy. Dodatkowo byliśmy narażeni na dużo mniej szkodliwych czynników środowiskowych. Czas odwrócić perspektywę: myj włosy tak często, jak tego potrzebują. Jeśli twoje włosy są oklapnięte, tłuste lub matowe, nie ma powodu dla którego nie powinnaś ich umyć. Czysty skalp to podstawa zdrowia włosów – skóra głowy funkcjonuje dokładnie jak cera – warto ją oczyszczać dlatego, że zatkane pory mogą być przyczyną poważniejszych problemów, choćby łojotokowych. Dwa razy w tygodniu warto poświęcić trochę czasu by dokładnie usunąć resztki preparatów pielęgnacyjnych i stylizujących – dodaj do szamponu odrobinę sody oczysczonej i taką mieszanką dokładnie umyj skalp.

Daj włosom odpocząć: co jeszcze może pomóc?

Gorące narzędzia do stylizacji mogą wydawać się niewinne, ale na co dzień mogą dodać wiele stresu twojej fryzurze, a to prowadzi do uszkodzeń i tego, że będą matowe. Najwięcej zniszczeń pojawia się w ciągu ostatnich minut stylizacji, kiedy sięgamy po prostownicę lub lokówkę. By przeprowadzić prawdziwy detoks dla włosów, najlepiej byłoby odstawić tego typu narzędzia na jakiś czas. Wydaje ci się to niemożliwe? Zamień prostownicę grube wałki, które nałożysz na wilgotne pasma. Lokówkę możesz zastąpić warkoczami (luźnymi!), które zapleciesz na noc, by rano, po rozplątaniu, cieszyć się lokami. Rozważ także rezygnację z rewolucji kolorystycznych -jeśli musisz je farbować ze względu na pojawiającą się siwiznę, staraj się używać delikatnych preparatów na bazie natualnych składników (np. henny) i trzymaj się odcieni odobnych do twojego naturalnego – odrosty nie będą mocno widoczne, koloryzację możesz przeprowadzać rzadziej, a włosy się nie zmęczą!